Press "Enter" to skip to content

Młodzieńczy okres buntu czyli – „bycie normalnym w okresie dojrzewania jest anormalne”

Czy założenie „nieuchronności nastoletniego buntu” u młodzieży może być szkodliwe? Możliwe, że tak. Przyjęcie tej tezy może prowadzić do zignorowania autentycznych problemów nastolatków. Uznanie, że to „tylko” przejściowe kłopoty związane z burzą hormonów może prowadzić do tego, że nastolatki z autentycznymi problemami zostaną z nimi same, pozbawione wsparcia i potrzebnej pomocy psychologicznej. Badania międzykulturowe ukazują, że w wielu społeczeństwach tradycyjnych, m. in. w kulturach innych niż zachodnia dojrzewanie to czas względnego spokoju (Arnett, 1999; Dasen, 2000) np w Japonii 80 % nastolatków opisało swoje dojrzewanie jako ‚zabawne’ lub ‚przyjemne’. Skąd w takim razie w kulturze zachodniej wzięło się tak silne przekonanie o nieuchronności okresu” burzy i oporu”? – terminu wprowadzonego w 1904 roku na stale do psychologii przez amerykańskiego psychologa G. Stanley Hall. Część badaczy tego zjawiska (Holmbeck, Hill, Ostrov, Howard) uważa, że założenie to zostało przyjęte przez większość ludzi w sposób bezrefleksyjny, gdyż stereotyp „trudnych młodzieńczych lat” bardzo często pojawia się w kulturze masowej. Można wymienić dziesiątki filmów opowiadających o losach trudnych nastolatków, choćby „Buntownik bez powodu” (1955) „Dzieciaki” (1995) „Zwyczajni ludzie”(1980) czy „Trzynastka” z roku 2003, to samo dzieje się w literaturze, na przykład kultowa książka „Buszujący w zbożu” (1951) J. D Salingera. Film czy książka o nastolatkach bez problemów byłaby prawdopodobnie mało interesująca, i trudno byłoby liczyć na sukces kasowy. Okres nastoletni to trudny czas dla rodziców jak i dzieci. Wpływ na to ma wiele zmian rozwojowych, które zachodzą w tym samym czasie – hormonalne, emocjonalne, zmiany w wyglądzie zewnętrznym, poszukiwaniem własnej tożsamości, które nie ułatwia rozdarcie między chęcią bycia jeszcze ‚dzieckiem’ a już pragnieniem stania się dorosłym człowiekiem. Zdecydowanie nie należy ignorować problemów dorastającego dziecka, ale jak twierdził terapeuta, psycholog – Zygmunt Freud „bycie normalnym w okresie dojrzewania jest anormalne, a samo dojrzewanie jest z natury przerwą w spokojnym rozwoju”

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. informacje

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close