Press "Enter" to skip to content

Sposoby na małego uparciucha

Każdy rodzic pewnie choć raz spotkał się z niezwykłym uporem u swojego dziecka. Wyciągniecie malca ze sklepu z zabawkami, sali zabaw czy innego niezwykle przyjemnego miejsca bywa trudne. Warto uporać się z tym problemem, żeby wspólne wyjścia nie kończyły się awanturą i łzami. Przede wszystkim wszystkie nasze przedsięwzięcia należy poprzedzić rozmową z dzieckiem. Musimy wyjaśnić malcowi całą sytuacją, uprzedzić o planowanym czasie zabawy i ewentualnych konsekwencjach. W trakcie wizyty w miejscu publicznym również nie zapominajmy o przypominaniu dziecku o wcześniejszych ustaleniach. Systematycznie informujmy pociechę o pozostałym do wyjścia czasie. Zostało 45 minut, jeszcze pół godziny, za 10 minut wychodzimy – przypominajmy uparcie. Dzieci nie mają jeszcze dobrego poczucia czasu, więc takie informacje pomogą im lżej przyjąć moment zakończenia zabawy, nie będą tym zaskoczone. Gdy już nadejdzie ten przykry dla dziecka moment zadbajmy o naszą stanowczość i odpowiedni ton głosu. Nie prośmy dziecka, nie pytajmy o zgodę, czy możliwość wykonania prośby. Stanowczym głosem oznajmijmy koniec zabawy. Zaproponujmy rytuał pożegnania się z kolegami, zabawkami. Jeśli mimo to pojawia się sprzeciw sami zaprowadźmy dziecko do wyjścia, co pokaże, że nie żartujemy. Następne wyjście będzie o wiele łatwiejsze. Nie przekupujmy dzieci! Maluch szybko przyzwyczai się do otrzymanych słodkości i prezentów w zamian za brak awantur. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i po jakimś czasie trudno będzie wyegzekwować cokolwiek bez mniejszego bądź większego przekupstwa. Każde bezproblemowe wyjście należy nagradzać za to hojnymi pochwałami. Rzecz jasna może się trafić od czasu do czasu drobny upominek z tej okazji. Wszystko z umiarem. Ciekawym pomysłem jest posiadanie w zanadrzu kilku sztuczek. Dzieci uwielbiają chociażby rywalizację. Kto pierwszy będzie u drzwi? Kto pierwszy założy buty i kurtkę? Czy ubierzesz się w dwie minuty, jeśli będę mierzyć czas stoperem? Wyścigi między sobą i z czasem mogą być jednym z największych przyjaciół każdego rodzica. Wystarczy rzucić jedno z powyższych haseł i z uśmiechem oglądać jak pociecha biegnie w kierunku mety. Warto też całą drogę powrotną do domu zamienić w zabawę. Może być to emocjonująca opowieść wykorzystująca elementy otoczenia, można liczyć żółte samochody albo mijane psy na smyczy. Szukanie skarbu, wykonywanie przy tym licznych zadań poukrywanych wcześniej w torbie, czy w płaszczu i odkrycie czegoś bardzo, bardzo cennego ukrytego w domu. Nie tylko dla dziecka powrót będzie ciekawszy, ale i dorosły wróci do domu uśmiechnięty. No i wszystko odbędzie się bez nerwów i niepotrzebnych łez, a to jest najważniejsze!

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. informacje

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close